|
Jak wychowywać malamuta?
Poniżej znajdziecie parę słów na temat wychowania malamuta, są to ogólne wskazówki, a nie instruktaż, jak uczyć psa poszczególnych komend. Opis nauki pojedynczych zachowań można znaleźć na przykład na stronie listy dyskusyjnej "KLIKER".
Od momentu, kiedy w twoim domu pojawił się mały malamut, w naturalny sposób stajesz się jego przewodnikiem, rodziną, alfą w jego stadzie. Co jednak zrobić, by ten naturalny w przypadku szczenięcia stan zapatrzenia we właściciela utrzymał się dłużej? Musisz nie tylko nauczyć go wykonywania komend, ale też - a może przede wszystkim - stworzyć właściwą więź ze swoim psem, nie zapominając o tym, że zawsze będzie miał tendncję do postrzegania waszych stosunków przez pryzmat stada. Spraw, by malamucia socjalność pracowała na twoją korzyść.
Tematyka hierarchii w psim (czy wilczym) stadzie jest zbyt obszerna, by ją tu dokładnie omówić, jeśli więc nie wiesz, jak funkcjonuje takie stado i jakimi rządzi się prawami, poszukaj w sieci publikacji na ten temat. Mam nadzieję, że uda mi się za jakiś czas umieścić krótkie opracowanie na ten temat również w serwisie SAUSIMAYOK.
Kiedy nasz malamut troche podrosnie, mozna wybrac sie na kurs posluszenstwa PT. Trzeba jednak bardzo uwazac przy wyborze szkolenia, poniewaz malamut wymaga specyficznych metod. Absolutnie nie skutkuje w jego przypadku szkolenie oparte na przemocy, bo to bardzo uparte psy, znane ze swej niezaleznosci. Egzekwowanie czegokolwiek sila konczy sie utrata zaufania psa i jego ucieczkami, a nie posluszenstwem. Szczegolnie nalezy uwazac, by nie traktowac brutalnie szczeniaka - nie tylko nie uzyskamy jego posluszenstwa, ale jeszcze mozemy powaznie zaszkodzic psiej psychice, sprawiajac ze pies bedzie zastraszony i zgaszony. Nie zapominajmy, ze te psy bywaly na cale lato puszczane samopas i musialy sie same o siebie troszczyc, a rowniez pracujac w zaprzegu musialy byc bardzo samodzielne, jako ze czlowiek wykorzystywal je nie tylko ze wzgledu na ich sile i wytrzymalosc, ale takze z uwagi na liczne talenty, ktorych sam nie mial - psy te potrafia bezblednie znajdowac droge [nie sposob sie zgubic na pustkowiu wedrujac z malamutem], potrafia ocenic grubosc lodu i zdecydowac, czy mozna po nim przejsc, czy nalezy wybrac inna droge. Malamuty od zawsze wspolpracowaly z czlowiekiem, nigdy nie bedac jego niewolnikami. Chcac z takiego psa uczynic ulegle, zgaszone i krancowo poddancze zwierze tracimy szanse na wspanialego towarzysza. Jasne jest, ze trzeba miec co do tego psa okreslone wymagania, chocby ze wzgledow bezpieczenstwa, ale jesli ktos chce miec psa, ktory bedzie na kazde jego skinienie bezmyslnie wykonywal polecenia, niech nie kupuje malamuta. Rozczaruje siebie i skrzywdzi psa. Malamut to raczej rasa dla ludzi ceniacych u psa jego sile, odwage, inteligencje i niezaleznosc wlasnie. To nie owczarek, ktory zapatrzony we wlasciciela bedzie bez zastanowienia wykonywal kazde polecenie. Malamut zawsze sie zastanowi, zanim cos zrobi. I tu wlasnie pojawia sie problem w szkoleniu - nie mozemy niczego wymuszac przemoca, lecz musimy umiejetenie motywowac psa. Doskonale rezulktaty daje szkolenie z motywacja pokarmowa, a idealne wrecz dla tej rasy jest szkolenie na kliker (uwaga!!! nie nalezy stosowac opisywanej tam metody uczenia psa chodzenia na luznej smyczy, poniewaz moze on potem nie ciagnac rowniez w zaprzegu!!!). Pomimo jego niezaleznosci Malamuta da sie wyszkolic tak, by zajmowal wysokie lokaty w konkursach posluszenstwa, trzeba jednak do tego odpowiednich metod i - przede wszystkim - ogromnej cierpliwosci. Jesli nie uda nam sie znalezc odpowiedniego szkoleniowca, mozemy sami doskonale wyszkolic psa - o ile poswiecimy troche mu czasu. Malamut jest bardzo inteligentny i, co za tym idzie, bardzo szybko sie nudzi. Uczy sie blyskawicznie, jednak kiedy chcemy z nim w kolko powtarzac jakies cwiczenie, juz po chwili nudzi sie i odchodzi. Najchetniej wykonuje cwiczenia zwiazane z duza aktywnoscia fizyczna, szybko sie uczy polecen skretu w prawo czy lewo (gee i haw).
Zachowuj się w sposób zrozumiały dla psa i uwzględniający to, że jest właśnie psem, a nie czlowiekiem ani mającym spełniać twoje rozkazy robotem. Jeśli na przykład pierwszej nocy w nowym domu piesek piszczy, nie karć go za to. Piszczy, ponieważ się boi, nie rozumie, dlaczego nagle zamiast ze swoją rodziną jest w obcym miejscu. Skamle, bo w ten sposób wołał swoją matkę na pomoc. Zamiast skarcić, zapewnij mu pozucie bezpieczeństwa, by łatwiej się zaaklimatyzował w nowym miejscu i nowej sytuacji. Zastanów się zawsze, DLACZEGO pies zachowuje sie w taki a nie inny sposób i reaguj w oparciu i o tą wiedzę. Kiedy pies zrobi coś źle, nie praw mu kwiecistych kazań tłumaczących, dlaczego to było złe i jak powinien się w przyszłości zachowywać. Pies z tego nic nie pojmie. Kiedy chcesz psa za coś skarcić, rób to umiejętnie albo wcale. Nagradzanie i karanie musi odbywać się we właściwym momencie, tak aby pies kojarzył, za co spotykają go przyjemne bądź nieprzyjemne konsekwencje. Klasycznym przykładem jest reakcja właściciela po powrocie do domu, gdzie pies czekał na niego przez dłuższy czas. Ani pochwały za grzeczne zachowanie, ani bury za zasikany dywan i pogryzione buty pies nie powiąże ze swoimi wcześniejszymi działaniami podczas nieobecności właściciela. Upłynęło zby dużo czasu, a reakcja, by był dla psa zrozumiała, musi następować w trakcie działania psa lub tuż po nim. Można krzyknąć "nie!" kiedy pies przy nas siusia na podłogę, ale karcenie go kilkanaście sekund później już nie ma sensu - pies już robi coś innego i albo pomyśli, że za to właśnie jest karany (np. za podejście do właściciela), albo w ogóle będzie po prostu zdezorientowany i jedyny wniosek jaki mu się nasunie, to że od czasu do czasu napadasz go bez powodu. Aby pies rozumiał narzucane przez ciebie zasady, co mu wolno a co nie, zachowuj się konsekwentnie. Jeśli raz pozwalasz psu skakać po sobie, później znów karcisz go za to, bo ma ubłocone łapy, a później znów się cieszysz z takiej "serdeczności", to pies nic nie pojmie. Wprowadzaj proste reguły - albo zawsze wolno skakać, albo nie pozwalaj na to nawet wtedy, kiedy ty miałbyś ochotę tak się witać czy bawić. Pamiętaj, by nie pozwalać szczeniakowi na to, czego nie będziesz tolerował u dorosłego psa, np. na skakanie na ludzi, łapanie zębami za ręce lub nogi, wchodzenie na fotel. Nie oznacza to, ze pies ma żyć w wojskowym rygorze, możesz ustalać swoje własne zasady, np. pozwalać psu spać w swoim łóżku i jeść z talerza na stole, ważne jest tylko, by zasady były stałe, a twoje reakcje przewidywalne dla psa. Wiąże się z tym następna ważna sprawa, a mianowicie zrównoważone i spokojne zachowanie - tym razem nie psa, lecz twoje. Pamiętaj, że pies nie rozumie, że że nadgryzł jakiś cenny mebel czy rodzinną pamiątkę, albo że dziś w pracy twój szef doprowadzał cię do szału. Jeśli chcesz mieć spokojnego, zrównoważonego psa, trzymaj przy nim swoje nerwy na wodzy. Poza tym zachowując się na spacerach ze spokojem i pewnością siebie sprawiasz, że twój pies też będzie się czuł pewnie (więcej na ten temat przeczytasz poniżej). Cechy prawdziwego alfy to właśnie spokój i pewność siebie. Musisz kontrolować swoje zachowania przy psie także dlatego, że często mimowolnie nagradzamy lub karcimy (a więc wzmacniamy lub wygaszamy) pewne jego zachowania. Kiedy pies cieszy się po naszym powrocie do domu, a my zaczynamy wołać "przestań skakać, no mówię ci przestań w końcu, ile mam ci to powtrzać, nie skacz już" kręcąc się przy tym w kółko, dla psa takie zachowanie jest przyjemne - może on to odbierać jako zabawę i następnym razem znów będzie chciał się tak świetnie bawić. Jeśli pies ponagla nas szczekaniem przy szykowaniu jedzenia, więc w pośpiechu podajemy mu miskę, uczy się on, że należy głośno i wytrwale szczekać, żeby dostać miskę szybciej. I w drugą stronę - kiedy pies na spacerze "ucieka", nie reaguje na wołanie tylko buszuje w krzakach albo się bawi z innym psem, a my karcimy go kiedy w końcu do nas podejdzie, uczy się on, że za powrót spotka go kara.
Podsumujmy nasze najważniejsze zasady:
|
TAK
- konsekwencja
- spokój
- zachowania adekwatne do sytuacji
|
NIE
- zmienność kryteriów
- nerwowość
- nieuzasadniona z punktu widzenia psa agresja
- mimowolne nagradzanie niewłaściwych zachowań psa i karcenie za właściwe zachowania
|
|
BUDOWANIE MOTYWACJI PSA
Samo wykazywanie przez ciebie cech i zachowań osobnika alfa nie wystarczy, by pies wykonywał twoje komendy - tego musisz go nauczyć. Ale jeśli takich cech i zachowań twój malamut nie będzie u ciebie widział, trudniej ci będzie nad nim zapanować. Ucząc szczeniaka wykonywania poleceń, cały czas równolegle pracuj nad stworzeniem bazy, na której będzie się opierać jego posłuszeństwo - przekonaj psa, że WARTO cię słuchać. Na przekór popularnym metodom szkoleniowym, motywowanie malamuta przez jedzenie bądź przemoc z reguły nie przyniesie zadowalających rezultatów i nie będzie wystarczające we wszystkich sytuacjach. Oczywiście można, i wręcz wskazane jest, nagradzać psa smakołykami podczas szkolenia, np. podczas nauki komendy "siad" czy "do mnie". Wiele osób jednak zakłada na początku, że skoro psa żywią, ten będzie ich kochał i słuchał. Czeka ich rozczarowanie, bo na przyjaźń malamuta trzeba naprawdę sobie zapracować i samo podawanie psu miski nie wystarczy, by pies na spcerach przybiegał na każde zawołanie. W sytucjach dużego pobudzenia nawet widok ulubionych smakołyków nie zrobi na psie dużego wrażenia. Kiedy biegnie za zwierzyną, kiedy ma zamiar walczyć z innym psem, chęć jedzenia schodzi na dalszy plan. W takich sytuacjach podstawą właściwego zachowania psa może okazać się więź, jaką wcześniej z nim wypracowałeś.
STAŃ SIĘ IDOLEM SWOJEGO PSA
Możemy nauczyć swojego psa, by wykonywał polecenia, kiedy widzi w naszej ręce smakołyk lub zabawkę. Co jednak się stanie, kiedy pies nie będziesz chciał jeść (będzie najedzony albo silnie pobudzony) albo zapomnisz wziąć z domu zabawkę? W takich syacjach jego posłuszeństwo bądź nieposłuszeństwo zależeć będzie od panujących między wami stosunków. Postaraj się zostać dla swojego psa tym, kim byłby dla niego osobnik alfa, szef jego stada. Musisz psu pokazać nie że jesteś silniejszy fizycznie, ale że jesteś inteligentniejszy. Przyjrzyj się uważnie funkcjonowaniu psiego czy wilczego stada. Kim jest osobnik alfa? Szefem, ojcem, opiekunem, strażnikiem stada i kumplem. Jest jak surowy, ale troskliwy rodzic - z jednej strony budzi respekt, z drugiej jest atrakcyjny i interesujący. Dopiero połączenie tych dwóch aspektów czyni go przywódcą. Często jest niestety tak, że skupiamy się tylko na jednym z tych aspektów i działamy jednostronnie - albo rozpieszczamy psa nie ucząc go w ogóle posłuszeństwa i robi on, co mu się żywnie podoba, albo wręcz przeciwnie - wprowadzamy bezduszny, wojskowy rygor, nie próbując nawet dostrzec w psie żywej, czującej istoty, która poza potrzebami fizjologicznymi ma także potrzeby emocjonalne. W pierwszym przypadku pies słucha tylko wtedy, kiedy ma na to ochote lub widzi nagrode, a nie ma nic lepszego do roboty. W drugim zazwyczaj słucha tylko wtedy, kiedy czuje, że jest w fizycznym zasięgu właściciela, ale często go po prostu unika i pomimo wiszącej nad nim groźby kary wymyka się przy lada okazji spod kontroli, biega głuchy na nawoływania i ani myśli wracać do kogoś, kto go za ten powrót zaraz skarci, zamiast sie z nim pobawić i zaproponować jakieś WSPÓLNE, INTERESUJĄCE dla psa spędzenie czasu. Malamut, zwłaszcza samiec, jest psem naprawdę trudnym do ułożenia i wymaga sporo uwagi i wiedzy ze strony właściciela. Dobre chęci i marzenie o "posłusznym wilczym przyjacielu" tu nie wystarczą, potrzebna jest solidna praca oparta na równie solidnej wiedzy o psychice psa, jego zachowaniach socjalnych, mechanizmach uczenia się i metodach szkoleniowych.
Od pierwszych spacerów staraj się skupiać psa na sobie. Ze szczeniaczkiem będzie to bardzo łatwe, bo w naturalny sposób będzie za tobą podążał (za każdą napotkaną na spacerze osobą również, ale twoim zadaniem jest zapewnienie mu na tyle atrakcyjnych zabaw, by nie interesował się za bardzo innymi ludźmi i psami). Nie zmarnuj tego szczenięcego potencjału! To bardzo ważny moment dla budowania waszej więzi. proponuj różnorodne zabawy, ucz prostych komend i dużo nagradzaj. Zabawy dostosuj do temperamentu swojego psa - jedne szczeniaki są bardzo śmiałe i lubią zabawy z intensywnym kontaktem fizycznym, inne są nieśmiałe i np. zabawa w przeciąganie patyka może powodować u nich dyskomfort, zbytnio obciążając je psychicznie.
`
|
PRZYKŁADOWE ZABAWY
- wspólne bieganie - oczywiście dostosowane tempem i intensywnością do fizycznych możliwości psa, nie chodzi tu o pokonanie kilometrów trasy jak na treningu, ale po prostu wzajemne gonienie się na trawniku
- gra w piłkę - może to być mała piłka na sznurku, jaką można kupić w sklepach zoologicznych, albo większa piłka, której szczeniak nie może wziąć do pyska, ale może ją popychać łapami i próbując ją łapać zębami; najpierw zainteresuj pieska piłką: połóż ją przed nim i delikatnie przesuwaj ją nogą lub ręką, ruch wzbudzi zainteresowanie, kiedy będzie próbował ją łapać odpychaj ją delikatnie od pieska, żeby ją łapał - jednak nie zbt gwałtownie na początku, żeby się nie wystraszył
- przeciąganie patyka - zainteresuj pieska ruszając mu patykiem przed pyskiem i zachęć do przeciągania się, podobnie można bawić się specjalnym psim sznurem z węzłami (bardzo uległe szczenię najprawdopodobniej nie będzie chciało się tak bawić)
- aportowanie - zabawa niedużą piłką lub patykiem może być wstępem do nauki aportowania (pamiętaj, by nie rzucać piłek możliwych do połknięcia ani patyków o ostrych końcach)
|
|
Lepiej jest się bawić z użyciem zabawek niż rąk, bo nie chcemy przecież budować u psa nawyku łapania ludzi zębami. Można ewentualnie bawić się z pieskiem w "przepychanki" podobne do zabaw z miotowym rodzeństwem, o ile piesek symuluje tylko łapanie otwartym pyskiem, a nie gryzie. Dla nieśmiałego szczenięcia zabawa w przepychanie z człowiekiem może być nieprzyjemna.
Jeśli na spacerach piesek będzie się tobą interesował, będzie za tobą chodził, szukał kontaktu, a ty w tym czasie będziesz zajmował się rozmowami czy rozmyślaniami, ignorowany pies szybko się nauczy, że jesteś osobą nudną, niekontaktową i chyba wręcz nie życzącą sobie towarzystwa. Zacznie sobie szukać rozrywek na własną rękę. I szybko je znajdzie - bieganie do widocznych na horyzoncie psów i zabawa z nimi, szukanie śmieci w krzakach, polowanie itd., połączone z nagłymi atakami głuchoty na wołanie właściciela. Czy ty chodziłbyś na spacery z kimś, kto cię ignoruje albo wciąz tylko strofuje, podczas gdy wokół byłoby tyle interesujących osób i rzeczy? Każdy szanujący się pies w takiej sytuacji zwiewa i szuka rozrywek gdzie indziej. Postaraj się więc, by spacer służył wam obojgu, a mogę cię zapewnić, że spacer z posłusznym, zainteresowanym tobą malamutem to prawdziwa przyjemność. Baw się z psem. Ucz go od czasu do czasu po kilka minut (ale nie dłużej!) wykonywania prostych komend, dużo nagradzaj. Róbcie coś RAZEM. W czasie spaceru nie popadaj w rutynę - od czasu do czasu zmień nagle kierunek marszu, żeby pies uczył się stałego kontrolowania gdzie jesteś, pobiegnij kilkanaście metrów wesoło wołając psa, bądź w tych zabawach nieprzewidywalny. Staraj się często zabierać psa w nowe miejsca. Odpowiednio bawiąc sie z psem masz szansę stać się kimś równie atrakcyjnym jak psi kumple, a nowe miejsca i sytuacje, w których to ty jesteś waszym przewodnikiem, podnoszą w oczach psa twoją pozycję. Wypadnięcie z rutyny będzie powodować, że pies instynktownie będzie szukał u ciebie psychicznego wsparcia. Wykorzystuj to do budowania swojej pozycji alfy.
ZAWSZE BĄDŹ O KROK PRZED PSEM
Nad swoim psem zapanujesz nie dzięki przewadze fizycznej, ale dlatego, że jesteś od niego inteligentniejszy. Wykorzystaj tę przewagę! Staraja się przewidywać, co pies zrobi za chwilę, co się stanie w jego otoczeniu i jak może zareagować. Dzięki przewidywaniu możesz odpowiednio i dyskretnie sterować sytuacją, nie ograniczaj się do reagowania poniewczasie na pojawiające się wydarzenia i reakcje psa.
|
PRZYKŁAD
Z naprzeciwka nadchodzi obcy pies, widzisz go z daleka, a twój malamut jeszcze go nie zauważył. Najprawdopodobniej jest przyjaźnie nastawiony, ale twój malamut trochę się obawia dużych psów i najprawdopodobniej za chwilę, kiedy zauważy obcego psa, będzie spięty i zacznie powarkiwać. Nie czekaj z reagowaniem, aż to się stanie. Zacznij zbliżać się do obcego psa łukiem, a nie na wprost (to uspokoji obie strony spotkania), zrelaksuj się (pies doskonale wyczuwa twoje napięcie) i zachowuj się, jakbyście spotkali najlepszego kumpla. Mów wesoło i przyjaźnie do swojego psa ("zobacz, jaki miły pisek tu idzie" - nieważne co mówisz, ważne jakim tonem), okazuj swoim zachowaniem, że sytuacja jest przyjemna. |
|
WYKORZYSTUJ KAŻDĄ OKAZJĘ DO NAUKI
Ważne jest, żebyś szkoląc psa dawał mu jak najmniej okazji do popełniania błędów. Jeśli będziesz przewidywał rozwój sytuacji i reagował zawczasu, twój pies nie będzie miał wielu okazji do niewłaściwych zachowań i co za tym idzie do budowania niepożądanych nawyków. Jeśli wiesz, że nie przyjdzie na twoje wołanie, bo właśnie znalazł coś arcyciekawego, nie wołaj go tylko idź po niego. Nie wydawaj żadnej komendy, jeśli wiesz, że pies jej nie wykona. Wręcz odwotnie - dostosowuj z początku komendy do sytuacji, jeśli widzisz na przykład, że pies ma zamiar do ciebie podbiec, zawsze wołaj go po imieniu w tej sytuacji. Kiedy widzisz, że ma zamiar zrobić coś, co chciałbyś mieć później wykonywane na komende, głośno nazwij zachowanie psa. Niech kojarzy swoje zachowanie z odpowiednią komendą. Na przykład kiedy pies się załatwia mów do niego "siusiu" (czy jakiekolwiek inne słowo), a po pewnym czasie pies nauczy się załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne na komendę. Nie oznacza to oczywiście, że bez polecenia się nie załatwi - ale będziesz miał ułatwioną sytuację, kiedy z jakichś powodów będziesz się bardzo spieszył i nie będzie czasu na dłuższy spacer. Tą metodą możesz nauczyć psa wielu komend bez większego wysiłku. Zawsze pamiętaj o chwaleniu i nagradzaniu.
ZACHOWANIE MALAMUTA A JEGO POTRZEBA RUCHU
Bardzo wazne jest, by pamietac, ze to RASA PRACUJACA. Psy te po prostu musza miec cos do roboty. Umieszczenie ich w ogrodzie, rzucenia kosci i oczekiwanie, ze beda nas uszczesliwiac - to fatalny pomysl. Psy te, by byly szczesliwe, potrzebuja mnostwa cwiczen i zabaw, potrzebuja naszego towarzystwa i jakiegos zajecia dla swojego intelektu, musza tez rozladowywac jakos swoja olbrzymia energie. Nasza w tym glowa, by rozladowywaly ja w bieganiu i wspolnych zabawach, a nie w demolowaniu mieszkania i ogrodu. Najlepiej dla psa jest, by pracowal w zaprzegu, ale mozna tez zapewnic mu odpowiednia porcje ruchu przez dlugie wspolne spacery i zabawy, przy czym niezastapiony okazuje sie rower - wiekszosc ludzi nie ma takiej kondycji, by biegac i bawic sie z malamutem i zmeczyc go, a nie wykonczyc sie przy tym. Malamut jest doskonalym towarzyszem pieszych czy niezbyt szybkich rowerowych wycieczek (rowerowych - gdy nie jest zbyt cieplo!), moze transpotrowac dla nas jedzenie i picie.
|