|
Osiągnięcia wystawowe
- Interchampion
- Champion Polski
- Champion Litwy
- Champion Łotwy
- Champion Rosji
- Młodzieżowy Champion Polski
- Baltic Winner 2002
- Zwycięzca Litwy 2003
- Zwycięzca Łotwy 2004
- Zwycięzca Klubu 2004
- Zwycięzca Klubu + BOB 2006
- multi CWC/CAC
- 7 x CACIB
- Zwycięzca Rankingu AM 2004 (suka)
Duneczka ukończyła swój Interchampionat we wspaniałym stylu - wygrywając CACIB na 4 wystawach pod rząd! Podobnie było z Championatem Polski czy Litwy - wygrywała na 3 wystawach pod rząd (same wystawy międzynarodowe i wystawa championów), kiedy tylko wyszła z klasy młodzieży. W całej jej dorosłej karierze wystawowej raz tylko zdarzyło jej się nie stanąć na pierwszej lokacie. Choć pokazuję ją na wystawach stosunkowo rzadko, tylko kilka razy w roku, Duneczka wraz ze swoją siostrą Destrukcją są najbardziej utytułowanymi malamutkami w historii rasy w Polsce.
Szczenięta po Dunce
Dunia miała swoje pierwsze szczenięta w 2005 roku (ich wyniki wystaw, zdjęcia i wyniki badań znajdziesz w dziale Sausimayoki).
W kwietniu 2007 na świat przyjdzie drugi i ostatni miot po Duneczce. Na ojca szczeniąt wybraliśmy naszego importowanego z USA reproduktora Fergusa - rodowód spodziewanych szczeniąt to w 3/4 legendarna amerykańska linia Storm Kloud, słynąca z osiągnięć wystawowych i sportowych. Oboje rodzice wyróżniają się doskonałą psychiką, są zrównoważeni i przyjaźni. Mogą pochwalić się także doskonałym zdrowiem - oboje są wolni od dysplazji i dziedzicznych chorób oczu.
Przyjmujemy jeszcze rezerwacje na szczenięta z tego krycia.
O Duni
Duneczka - dziwna mikstura z glebokiego wewnetrznego spokoju polaczonego ze sklonnosciami do szalenstwa. Brzmi to moze malo realnie, ale taka wlasnie jest Dunia. Od samych niemal narodzin wyla jak syrena strazacka i zostalo to jej do dzis - jesli na podworku rozlega sie nagle choralny malamuci koncert, z reguly jego prowodyrka jest Dunia. Kiedy Scotty warknie na ktoregos psa, ten z reguly zmyka w poplochu, ale nie Duneczka - ona odchodzi na trzy metry, odwraca sie i zaczyna mu pyskowac. Potrafia bardzo dlugo tak dyskutowac, przewaznie dolacza do nich w koncu cale stado (dobrze, ze wybralismy dom na uboczu). Wyje kiedy jest smutna, wyje kiedy jest wesola, wyje kiedy jest zdenerwowana, wyje kiedy sie nudzi, wyje na listonosza i na widok jedzenia. Zaluje tylko, ze nie nauczyla sie od swojej mamy jej slynnego 'mla mua' - wyje niestety po wilczemu, bez 'gadania'. Jest psem, ktory sie niczego nie boi i niczym nie peszy. Ustepuje silniejszym psom, ale bez zadnego stresu, na zasadzie "no dobra, ty tu rzadzisz, poloze sie na chwile na plecach, ale... moze bysmy juz zaczeli sie bawic?". Kocham ja za ten niesamowity charakter! Na spacerach, oczywiscie, jest nie do zdarcia, jak na malamuta przystalo. Ostatnio zaczela odwiedzac wystawy i wyczyniac jakies eskimoskie tance na ringu - na pocieszenie tlumacze sobie, ze to kwestia zaprzegowego temperamentu, ktorzy kaze temu wybitnemu zaprzegusowi ciagnac mnie na ringowce ile sil w lapach i jednoczesnie wyskakiwac na metr w gore. ;) Na cale szczescie zamilowanie do folkowych tancow nie przeszkadza jej za bardzo w wystawowej karierze i dzieki temu nalezy do najbardziej utytulowanych malamutek w Polsce (tuż za swoja siostra Destrukcja) W zaprzegu najladniej pracuje, kiedy jest podpieta sama z tylu. Chwilami sie zastanawiam, gdzie w tym chudym zadku udalo jej sie ukryc silnik odrzutowy. ;)
* * *
Duneczka chyba nigdy nie wydorośleje. Nie ma zamiaru. Na ostatniej wystawie wygłupiała się aż miło, kilka osób pytało mnie, czy to szczeniak. Ma 6 lat. :)
|