|
Dysplazja stawów biodrowych
Moze miec podloze nie tylko genetyczne, lecz takze rozwojowe - szacuje sie, ze wystapienie objawow dysplazji zalezy wedlug roznych badan w 50-80% od srodowiska (dieta, ruch...), a w 20-50% od genow. W uproszczeniu, jest to deformacja stawu biodrowego psa. Glowka kosci udowej powinna byc calkowicie zaokraglona i idealnie wpasowana w zaglebienie panewki stawowej. Odchylenie od kulistego ksztaltu i niedokladne wpasowanie glowki powoduje ucisk na brzeg panewki, co prowadzi do zmian zwyrodnieniowych. Takie stawy sprawiaja psu bol przy poruszaniu sie, a dysplazja moze wystepowac w roznych stadiach - od nieznacznego niedopasowania az po znaczne zmiany utrudniajace calkowicie chodzenie. Według statystyk mniej więcej co dziesiąty malamut jest chory na dysplazję stawów biodrowych.
Przy ocenie stopnia znieksztalcenia stawu stosuje sie w Polsce nastepujaca skale: A - pies wolny od dysplazji, stawy idealne B - pies wolny od dysplazji C - nieznaczna dysplazja D - umiarkowana dysplazja E - ciezka dysplazja Stosowne certyfikaty moga byc wydawane po ukonczeniu przez psa roku (czyli po zakonczeniu gwaltownego wzrostu, kiedy to dysplazja moze sie jeszcze rozwijac), z reguły z badaniem czeka się, aż pies będzie miał 15-18 miesięcy. Rzecz jasna w przypadku cienia podejrzenia, ze nasz pies jest dotkniety ta choroba zdjecie nalezy wykonac natychmiast, jak najwczesniej, bo odpowiednio wczesnie podjete leczenie umozliwi nam znaczne spowolnienie rozwoju HD i moze ochronic psa przed trwalym kalectwem. W Poslce mozna juz badac biodra szczeniat metoda PennHip.
W USA stosuje sie inna skale: 0-3 - biodra normalne 4-6 - biodra dysplastyczne psy z ocena 2 lub 3 moga byc krzyzowane jedynie z psami z ocena 0 lub 1.
Skala OFA: excellent, good, fair - biodra normalne borderline - przeswietlenie nalezy powtorzyc po 6-8 miesiacach mild, moderate, severe - biodra dysplastyczne
Oceniac stopien dysplazji i dokonywac wpisu do rodowodu moga jedynie specjalnie wyznaczeni do tego weterynarze, wiec czesto zdjecie rtg stawow biodrowych naszego psa musi wedrowac do innego miasta. Oczywiscie kazdy weterynarz dysponujacy odpowiednim sprzetem i doswiadczeniem moze wykonac badanie i z grubsza okreslic stopien dysplazji, nie moze jednak wydac oficjalnego certyfikatu. Nalezy tez pamietac, ze suki moga wykazywac rozluznienie stawu w okresie miesiaca przed i po cieczce oraz miesiac po porodzie, dlatego w tym okresie nie nalezy wykonywac zdjec rentgenowskich bioder w celu wydania oficjalnego orzeczenia o stopniu dysplazji. Cena przeswietlenia z wpisem do rodowodu to od ok. 100zl (np. Wroclaw) do ok. 250zl (np. Trójmiasto). Jak widać różnice w cenach są poważne, warto robić badania przy okazji wyjazdów na wystawy.
Nasilenie objawow chorobowych moze wystapic gdy np. ciezke szczenie skacze - miesnie nie sa dostatecznie wyksztalcone, by trzymac glowke kosci na wlasciwym miejscu, a z racji masy psa obciazenie stawu jest znaczne. Zazwyczaj pierwsze objawy wystepuja miedzy 3 a 12 miesiacem zycia. Doskonalym cwiczeniem dla psow dotknietych dysplazja jest plywanie, poniewaz nie obciaza stawu, a pozwala na wyksztacenie miesni, ktore beda hamowaly rozwoj choroby. Nie mozna zmuszac malego malamuta do nadmiernego wysilku, skokow i dlugich biegow, bo to nadmiernie obciaza rosnace dopiero stawy. Niektorzy zaczynaja trenowac na powaznie z 6-miesiecznymi malamutami i nie obserwuja zadnych widocznych objawow uszkodzen, ale takie obciazanie mlodego psa zawsze wiaze sie z ryzykiem. Poniewaz mozemy miec dysplastycznego szczeniaka nawet po zdrowych rodzicach, nigdy nie wiemy, czy pod wplywem takich obciazen nie doprowadzimy psa do trwalej kulawizny. Trzeba pamietac, ze przypadki obustronnej ciezkiej dysplazji nieraz koncza sie uspieniem psa, bo nie moze on samodzielnie sie poruszac. Lepiej wiec odczekac pare miesiecy z treningami, bo kiedy kosci beda juz lepiej rozwiniete, zmniejszy sie ryzyko wystapienia ciezkich objawow nawet u psa predysponowanego do tego genetycznie. W przypadku podejrzenie dysplazji (wystapienie uposledzenia ruchu tylnych konczyn, kulawizna po skokach i po dlugim bezruchu) robi sie zdjecie rentgenowskie stawu - badania te robi tylko niewielka grupa weterynarzy o specjalistycznym wyksztalceniu. Niestety w Polsce zadna z grup szpicow nie jest objeta obowiazkowymi badaniami dysplazji, choc ruch i praca konczyn sa szalenie istotne u psow zaprzegowych. Badania takie pozwolilyby eliminowac z hodowli osobniki chore, a tym samym z czasem zminimalizowalyby wystepowanie tej wady w rasie. Nie jest to jednak takie proste, jak mogloby sie z pozoru wydawac - dysplazja nie dziedziczy sie tak jak np. kolor futra, gdzie po prostu ujawnia sie dominujacy gen.. Niewatpliwie skolonnosc do dysplazji jest przekazywana w genach, jednak po calkowicie zdrowych (ocena A0) rodzicach moga przyjsc na swiat chore szczenieta, podobnie dysplastyczni rodzice moga dac miot calkowicie wolny od dysplazji. Rzecz jasna w przypadku zdrowych rodzicow wieksze jest prawdopodobienstwo uzyskania zdrowego potomstwa, nie mozna jednak zapominac o kolosalnym wplywie srodowiska na rozwoj objawow tej choroby. Przyjmuje sie, ze suka z C1 na jedno biodro i calkowicie zdrowym drugim biodrem moze byc warunkowo kryta psem z ocena obydwu bioder A0. Inne zrodla mowia o rozmnazaniu tylko psow z wynikami lepszymi od sredniej w danej rasie - w przypadku polskich malamutow okreslenie tej sredniej jest niewykonalne, poniewaz badania nie sa obowiazkowe i nie mozna ocenic, na ile rasa dotknieta jest HD. Wedlug danych amerykanskich (OFA) w latach 1974-1995 dzieki masowym badaniom rozmnazanych psow i dopuszczaniu do rozrodu jedynie odpowienich egzemlarzy czestotliwosc wystepowania HD u malamutow udalo sie zmniejszyc o dwadziescia pare procent, podczas gdy w tym samym okresie u husky czestotliwosc dysplazji spadla az o 70%. Wedlug innych badan malamutow ilosc psow o doskonalych biodrach wzrosla z 10,4 do 17,6 procent, a ilosc psow dysplastycznych spadla 14,1 do 7 procent. Wiemy w tej chwili, ze w dziedziczeniu dysplazji bierze udzial wiele par genow i ze biodra dysplastyczne sa recesywne w stosunku do bioder zdrowych (zobacz: artykul dr Cindy L. Shmon). Oznacza to, ze po wielu pokoleniach zdrowych psow w twojej linii moze pojawic sie chory szczeniak. Badania wykazaly, ze po dwojgu dysplastycznych rodzicow rodzi sie 85-95% dysplastycznego potomstwa, krzyzowanie psa zdrowego i dyplastycznego daje 50% dysplastycznych szczeniat, a krzyzowanie 2 zdrowych psow daje statystycznie 1/3 dysplastycznych szczeniat.
W jaki sposob rozwija sie dysplazja?
W chwili narodzin szkielet szczeniecia sklada sie glownie z chrzastek, ktore w miare rozwoju przeistaczaja sie w kosci. W czasie wzrostu kosci stale zmieniaja ksztalt az do uzyskania ksztaltu wlasciwego doroslym psom. W krytycznym okresie wzrostu, czyli do 6-8 miesiaca zycia, glowka kosci biodrowej musi sie utrzymywac w zaglebieniu panewki stawu. Szczenieta dysplastyczne rodza sie ze stawami zdrowymi, ale podczas wzrostu ich kosci maja tendencje do wzrostu szybszego niz rozwoj miesni i miekkich tkanek, tak ze glowka kosci zaczyna sie wysuwac ze swojego prawidlowego polozenia w panewce - jest to pierwszy objaw dysplazji. Pozniej w miare wysuwanie sie glowki kosci uciska ona krawedz panewki powodujac uszkodzenia torebki stawowej i powierzchni stawowych. Wiazadlo i torebka stawowa rozciagaja sie. Poniewaz glowka nie jest ciasno dopasowana do panewki, nie stymuluje rozwoju glebokiej panewki, wiec stopniowo staw staje sie coraz plytszy. Efektem koncowym jest niestabilne biodro i artretyzm (zapalenie stawu).
Wplyw zywienia na rozwoj dysplazji
Wiele badan naukowych wykazalo silny wplyw diety na tempo i stopien rozwoju HD. Wlasciwe zywienie moze nawet uchronic psa o silnej genetycznej sklonnosci do dysplazji od wystapienia jej objawow. W obecnych czasach rzadko zdarzaja sie psy cierpiace z powodu jakich niedoborow w diecie, wiekszosc problemow natomiast wynika z zywienia samodzielnie przygotowywanemi posilkami. Sa oczywiscie wlasciciele doskonale orientujacy sie we wspolczesnej wiedzy na ten temat, jednak wiekszosc nadal stosuje sie do przeroznych mitow dotyczach zywienia. Jednym z takich mitow jest np. twierdzenie, ze podawanie duzych dawek witaminy C zapobiega rozwojowi HD - teoria ta powtala na bazie tego, ze witamina ta uzywana jest do wytwarzania kolagenu, jednego z glownych budulcow chrzastek, kosci i tkanek podtrzymujacych stawy. Jednak po pierwsze organizm psa, w przeciwnienstwie do organizmu czlowieka, jest w stanie sam wyprodukowac witamine C, a po drugie badania naukowe nie potwierdzily jej wplywu na rozwoj HD. Podawanie jej na wszelki wypadek 'bo to przeciez nie moze zaszkodzic' tez jest ryzykowne, poniewaz badania wykazaly, ze witamina ta niekorzystnie wplywa na rownowage wapniowa, mogac tym samym podwyzszac ryzyko chorob kosci, w tym rowniez dysplazji. Jak pisze w swoim adrtykule dr Shmon, ludzie nie tylko poprzez hodowle daza do tego, zeby uzyskac jak najwieksze psy, ale takze staraja sie poprzez zywienie doprowadzic by rosly one jak najbardziej i jak najszybciej. Kolejnym z mitow jest ten, ze duze psy potrzebuja wiecej wapna niz psy male, aby ich kosci mogly rosnac wielkie i silne. Okazuje sie tymczasem, ze takie przedawkowywanie wapna szkodzi szczenietom, ktore nie maja mechanizmow chroniacych przed przyswajaniem zbyt duzych ilosci wapna. Dodatkowo zbyt duza ilosc wapna opoznia rozwoj kosci poprzez spowolnienie przeksztalcania chrzastek - kosci moga szybciej byc wieksze, ale nie nabieraja przy tym odpowiedniej sily. Summa summarum najlepiej dla naszego psa byloby zeby jadl gotowa karme ktorejs z renomowanych firm. Ilosc przypadkow chorb koscca, w tym dysplazji stawow biodrowych, dramatycznie rosnie kiedy duze lub bardzo duze rasy dostaja wapniowe uzupelnienie gotowej diety! Dlatego nigdy nie dawaj malamutowi dodatkowej porcji wapna kiedy karmisz go sucha karma - mozesz mu w ten sposob tylko zaszkodzic... Wyjatkiem sa psy z defektem genetycznym objawiajacym sie nie przyswajaniem wapna z diety. W przypadku podejrzenia, ze mamy do czynienia z takim psem, nalezy koniecznie wykonac badanie krwi pod katem rownowagi wapniowo-fosforowej. Kolejnym krokiem w ochronie naszego psa przed objawami HD jest utrzymywanie go we wlasciwej formie - szczeniak powinien byc szczuply. Nadwaga bardzo przyspiesza rozwoj objawow HD, wiec po co ryzykowac? To prawda, utuczony, okragly jak pilka maly malamut wyglada slodko, ale przeciez jego zdrowie jest wazniejsze. Nie ma sensu pasc go ponad miare, zeby 'byl wiekszy, zdrowy i szybciej rosl'. Dajmy mu dorosnac w jego wlasnym tempie, powoli, bez narazania go na utrate zdrowia. Badania psow zyjacych w Turcji w ciezkich warunkach, a wiec wychudzonych, wykazaly ze w ich populacji niemal nie wystepowala dysplazja (a ta sama rasa w Europie juz miala silne sklonnosci do HD) - to daje do myslenia. Mozemy zmniejszyc czestotliwosc i nasilenie HD (a rowniez innych chorob koscca) u rosnacych psow duzych ras poprzez spowolnienie ich wzrostu w pierwszych 6 miesiacach zycia poprzez zywienie ich dokladnie takimi skladnikami, jakich potrzebuja - bez eksperymentow zywieniowych i dodawania wszelkich mozliwych odzywek 'bo to nie zaszkodzi'. Najlepiej wybrac jakas dobra, markowa karme na ten krytyczny okres wzrostu - oszczedzac na karmie mozna potem, kiedy pies juz urosnie i jego rozwoj nie jest tak bardzo uzalezniony od tego, co mu podamy w jego misce. Trzeba pamietac, ze w tanich suchych karmach czesto jako zrodla 'miesa' uzywa sie po prostu odpadow kosci, przez co wzrasta stezenie wapna. Szczeniak powinien tez dostawac taka dawke karmy, jakiej potrzebuje, a nie jest ile zechce, bo to moze prowadzic do groznej w skutkach nadwagi. Musimy go utrzymywac w takiej kondycji, by polozonymi plasko na bokach dlonmi mozna bylo latwo wyczuc zebra pokryte cienka warstwa tluszczu (ale zebra nie maja byc widoczne). Jesli pomimo podawania okreslonej na opakowaniu dziennej dawki karmy nasz pies jest za gruby, mozemy spokojnie te dawke zmniejszyc - widocznie ten akurat pies nie potrzebuje tak duzej dawki energii. Dawki podawane na opakowaniach sa usrednione i nie mozna byc w nie slepo zapatrzonym, tylko trzeba caly czas obserwowac kondycje psa, by okreslic optymalna dla niego ilosc karmy.
Lista weterynarzy uprawnionych do przeprowadzania certyfikowanego badania dysplazji
Gdańsk
prof. dr hab. wet. Antoni Kopczewski Zakład Higieny Weterynaryjnej ul.Kaprów 10
tel. 058 – 552 12 68
Lublin
lek. wet. Renata Komsta Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii ul.Głęboka 30
tel. 081 – 445 61 54
prof. dr hab. wet. Stanisław Koper Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii ul.Głęboka 30
tel. 081 – 445 61 54
Olsztyn
dr hab. wet. Marek Nowicki Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Katedra i Klinika Chirurgii i Rentgenologii ul.Oczapowskiego 14
tel. 089 – 523 37 30
Poznań
dr wet. Waldemar Golec Klinika Weterynaryjna ul.Bnińska 40
tel. 061 – 877 54 75
Warszawa
dr wet. Barbara Blenau Centrum Zdrowia MULTI-WET ul. Gagarina 5
tel. 022 – 813 20 57
dr wet. Tadeusz Narojek SGGW, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Katedra Nauk Klinicznych ul. Nowoursynowska 159c
tel. 022 – 813 20 57
Wrocław
dr wet. Jan Siembieda Akademia Rolnicza, Klinika Chirurgii Zwierząt pl.Grunwaldzki 51
tel. 071 – 320 54 90
|